Autoreklama

2017/08/08

Wypady w miasto

Oboje lubimy szukać ciekawych miejsc do robienia zdjęć. Jednak on robi je telefonem - ja lustrzanką. Gdzie ja wyciągam tradycyjną mapę i pytam ludzi - on ma odpowiednią aplikację, żeby się nie zgubić.


On woli instagrama, ja - bloga (mój instagram to zaledwie eksperyment). Zna słowa, których nie rozumiem. Niektórych znaczenia zapominam i pytam znowu. A potem znowu zapominam.

3 komentarze:

Dziękuję

Świąteczne purezento

Dąży się do sztucznej doskonałości i zaciera upływ czasu, a cierpienia zamiata pod dywan, mówiąc że co nas nie zabije to nas wzmocni. A to t...